poniedziałek, 5 listopada 2012

Prolog.

 Zaczęłam się kierować w stronę budynku, w którym miały odbyć się pierwsze zajęcia z tańca. Szłam przez jesienny park, który prowadził do budynku. Wiatr lekko władał moimi włosami. Mieszkam tu już od czterech dni w wynajętym małym mieszkaniu. Nie wiem w ogóle co będę robić po zakończeniu warsztatów. Zupełnie nie wiem. Otrząsnęłam się i otworzyłam drzwi prowadzące na salę. Była tu tylko Pani prowadząca zajęcia i jakaś dziewczyna. Bardzo ładna. Miała cudowne loki spięte w luźny kok. Na sobie miała dresy, t-shirt i bluzę. Podeszłam do nich i powiedziałam:
- Dzień dobry. Jestem Jessica. - podałam im rękę.
- Witaj, Jessico. Ja natomiast jestem Megan, a to jest Danielle.- instruk... znaczy Megan wskazała na dziewczynę w koku.
- Miło mi. - odpowiedziała Dan.
- Przepraszam, ale nie jestem obeznana. Tak trochę nie wiem co się robi na takich zajęciach.
- Zaraz Ci wszystko pokażę i powiem.- odparła Danielle, po czym ruszyłyśmy w stronę drzwi.   

1 komentarz: